„Śniadaniówka do szkoły sama się (nie) zrobi” 

„Śniadaniówka do szkoły sama się (nie) zrobi” 

Karolina Bruchal-Bąk. Edukacja Żywieniowa Bez Lukru.

„A kto ma na to czas?” „Chyba tylko siedzące w domu mamuśki, mogą sobie pozwolić na szykowanie takich pudełek?” „Mojej mamie nie chce się pakować kolorowej śniadaniówki, bo to za długo trwa” „To bez sensu, codziennie szykuję synowi chleb z Nutellą i on to przynosi
z powrotem do domu”- To tylko niektóre z opinii, jakie znajduję na lunchboxowych grupach w intrenecie lub słyszę bezpośrednio od rodziców, nauczycieli i dzieci. Nadal pokutuje stereotyp, że przygotowanie dobrej i odżywczej śniadaniówki do szkoły, to godziny stania w kuchni
i wyczyny kulinarne na miarę Masterchefa. Faktem jest, że nie każdy musi być fanem gotowania i szykowania lunchboxów, ale prawdą jest też to, że trening czyni mistrzem i że trzeba się do tego trochę przygotować, bo jak to w życiu bywa… nic samo się nie zrobi. 😉 Chcę Cię jednak przekonać, że warto, że ta odrobina rodzicielskiego wysiłku zaprocentuje… chociaż na efekty naszych działań trzeba będzie poczekać może nawet kilka lat.

7 argumentów, dla których warto pakować wartościowy lunchbox do szkoły:

1. dla odżywienia mózgu i ciała – kilka długich godzin w szkole wymaga dużego skupienia
i koncentracji. Dzieci, które nie jadają dobrego, wartościowego drugiego śniadania, narzekają często na bóle głowy, rozdrażnienie i problemy z przyswajaniem wiedzy. By zapobiegać takim objawom i wspomóc pracę mózgu, w pudełku powinny znaleźć się odpowiednio dobrane produkty. Podejście „masz 10 dyszkę i kup sobie coś” lub wrzucenie do plecaka donuta z Biedry i słodkiego napoju niestety nie pomogą dziecku w nauce.

2. zgodnie ze złotą zasadą żywienia – rodzic decyduje co i kiedy poda, a dziecko zdecyduje co, ile i czy w ogóle coś z tego wybierze. Jako rodzic masz wpływ na to, co znajdzie się w pudełku! Pamiętaj, by dać wybór, dzięki któremu to dziecko zdecyduje, co ostatecznie w jego brzuchu wyląduje. Sprytnie, prawda? 😉

3. dla uśmiechu dziecka i obniżenia szkolnego stresu – środowisko szkolne jest mocno stresogenne – akceptacja rówieśników, rywalizacja, kolejne sprawdziany i testy. Przygotowane przez rodzica, atrakcyjne i kolorowe śniadanie, to dobry sposób na poprawienie dziecku humoru i zwiększenie poczucia bezpieczeństwa.

4. w kontrze do oferty automatu/sklepiku szkolnego – niestety asortyment oferowany dzieciom jest często mało wartościowy. To wysoce przetworzone produkty, pełne soli, cukru i tłuszczu.

5. by dobrze wykorzystać zasoby – przygotowane wcześniej w domu posiłki: dania obiadowe lub kolacyjne, wykorzystaj kolejnego dnia i spakuj do śniadaniówki. Zaoszczędzisz cenny
o poranku czas i przy okazji nie zmarnujesz żywności.

6. dla kształtowania dobrych nawyków – codzienna ekspozycja na naturalne, wartościowe produkty i promowanie jedzenia drugiego śniadania to doskonałe narzędzie do kształtowania dobrych nawyków żywieniowych i inwestycja w ZDROWE, dorosłe życie naszych latorośli.

7. dla promowania trendu na dobre jedzenie – a dlaczego nie zostać trendsetterem i nie pokazywać innym, że baton i słodki napój to niekoniecznie dobra opcja na drugie śniadanie do szkoły? I że można jeść lepiej – kolorowo i zdrowo? Dzieci chcą jeść dobrze, dajmy im tylko szansę 😉

5 wskazówek jak szybko i ciekawie przygotować śniadaniówkę do szkoły:

1. zrób dobre zakupy – odpowiednio zapełniona domowa „spiżarnia”, to klucz do sukcesu
i szybkiego pakowania śniadaniówki. Przejrzyj szafki, sprawdź terminy przydatności produktów w lodówce, porozmawiaj z dzieckiem, co miałoby ochotę zjeść w nadchodzącym tygodniu i na tej podstawie zrób listę zakupów.

2. wykorzystaj wcześniej przygotowane dania – kiedy gotujesz obiad lub przygotowujesz kolację, zrób od razu więcej (placków, naleśników, gofrów, pulpetów) by móc wykorzystać gotowe posiłki w kolejnych dniach. Dzięki takiej logistyce, rano dorzucisz do pudełka tylko dodatki i śniadaniówka gotowa.

3. pamiętaj o podstawach: baza (kanapka, gofr, naleśnik, tortilla), warzywo, owoc, coś do chrupania – dzięki temu prostemu schematowi z łatwością i z zamkniętymi oczami skomponujesz wartościowy zestaw do szkoły.

4. urozmaicaj – walcz z nudą w pudełku, na kanapce świat się nie kończy –  bajgiel, lawasz, tortilla, naleśnik, tost, gofr, rogalik… Inny wygląd, inna forma – nawet przy tym samym wsadzie to już urozmaicenie i sposób na monotonię.

5. zadbaj o efekt wow! – estetyka ma znaczenie – pamiętaj, że wszyscy jemy oczami. Razem
z dzieckiem wybierz fajne pudełko (najlepiej z przegródkami), zagraj kolorami owoców
i warzyw, napisz karteczkę z miłą wiadomością, dodaj śmieszną wykałaczkę w kształcie oczu lub zwierzątka, a zwiększysz szansę na zjedzenie zawartości pudełka.

7 produktów, których lepiej nie wkładać do lunchboxa:

– cukierki/żelki

– chipsy

-„sevendaysy”

– słodzone napoje

– energetyki

– batoniki

– donuty/pączki

Pamiętaj, że wszystko jest kwestią ilości i umiaru. Na wymienione powyżej produkty nie ma żadnego prawnego embargo, chociaż uważam, że energetyki powinny być produktami zakazanymi dla dzieci i młodzieży poniżej 18 roku życia. Wystarczy do tematu podejść po prostu zdroworozsądkowo. Zjedzenie raz na jakiś czas sklepowego batona czy paru cukierków nikomu krzywdy nie zrobi, ale musimy jednak pamiętać, że tego typu produkty zbyt często goszczą w diecie polskich dzieci.  Nie niosą z sobą wartości odżywczych, a za to dużą ilość cukru, tłuszczu i zbędnych dodatków do żywności. 

Naukowcy alarmują, że „Nieprawidłowe żywienie polegające na nadmiernym spożyciu kalorii i/lub nieprawidłowym składzie diety zwiększa ryzyko przewlekłych chorób niezakaźnych, w tym głównie otyłości, chorób układu krążenia, cukrzycy i nowotworów. Do składników diety, które spożywane w nadmiarze w dużym stopniu przyczyniają się do występowania tych chorób zaliczany jest tłuszcz, cukier i sól.”   Jak pisz Longina Kłosiewicz-Latoszek w artykule: Nadmierne spożycie soli, cukru i tłuszczu zagraża zdrowiu.” artykuł dostępny na stronie: https://ncez.pzh.gov.pl/abc-zywienia/nadmierne-spozycie-soli-cukru-i-tluszczu-zagraza-zdrowiu/

3 pomysły na prostą śniadaniówkę do szkoły:

  1. Kanapka z chleba razowego z twarogiem, szpinakiem, rzodkiewką i szczypiorkiem

Cząstki gruszki

Mandarynka

Plasterki ogórka 

Garść orzechów włoskich

Kostka gorzkiej czekolady

Herbata malinowa bez cukru

  1. Omlet z mozzarellą, papryką i sałatą

Pełnoziarniste paluchy grissini

Winogrono

Garść suszonych wiśni

Słupki marchewki

Migdały

Herbata rooibos bez cukru

  1. Naleśnik orkiszowy/ tortilla z masłem orzechowym, kakao i bananem

Blanszowane różyczki brokułu 

Mini-papryka faszerowana twarożkiem kanapkowym posypana ziarnami

Jabłko

Garść orzeszków ziemnych bez soli 

Woda 

Kategorie:

Kategorie: